Łupkowy skandal z wodą?

W Wysinie koło Skarszew na Pomorzu PGNiG w ramach "poszukiwań gazu łupkowego" przewierciło Główny Zbiornik Wód Podziemnych zaopatrujący w wodę pitną cztery gminy
W Wysinie koło Skarszew na Pomorzu PGNiG w ramach "poszukiwań gazu łupkowego" przewierciło Główny Zbiornik Wód Podziemnych zaopatrujący w wodę pitną cztery gminy Fot. Marek Kryda
Dzisiejsza Gazeta Prawna alarmuje w swym artykule o wymownym tytule: "Nie poszukamy gazu łupkowego, bo nie wiemy, gdzie jest woda", Czy rzeczywiście koncesje na wydobycie gazu łupkowego wydano bez sprawdzenia koniecznych zasobów wody? Okazuje się, że na każdy odwiert potrzeba minimum 20 tysięcy ton wody, a władze do dziś nie wiedzą, czy na danym terenie takie zasoby się znajdują - Gazeta Prawna alarmuje: " Nie udało się nam dowiedzieć, czy miejsca, w których już doszło do szczelinowań, są oznaczone na mapach hydrologicznych, a jeśli nie – na jakiej podstawie koncerny poszukiwawcze otrzymały zgodę na wykorzystanie wody. Ministerstwo Środowiska oraz Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej nie odpowiedziały na nasze pytania."

Kluczowy jest tu fakt, iż gazu łupkowego nie można wydobyć przez zwykły odwiert – w przypadku zwykłego gazu ziemnego jego własne ciśnienie powoduje samoczynne jego wydobywanie się na powierzchnię ziemi. W przypadku gazu łupkowego gaz „wyciska” się ze skały łupkowej na powierzchnię wtłaczając pod ziemię wielkie ilości wody z piaskiem i szkodliwymi środkami chemicznymi. Ta metoda „wyciskania” gazu nazwana została metodą „szczelinowania hydraulicznego” (ang. Fracking).


Znany hydrolog - prof. Szczepański z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie ostrzegał w wywiadzie dla Gazety Wyborczej w marcu 2012 r. : "Kolejny problem to pozyskiwanie ogromnych ilości wody na potrzeby wiercenia. Dla pojedynczego odwiertu i procesu szczelinowania potrzeba od 10 tys. do 15 tys. metrów sześciennych wody w ciągu roku. To tyle, ile niewielkie kaszubskie jeziorko. A tych odwiertów mają być setki. Pierwsze pytanie brzmi: skąd wziąć takie ilości wody?, a drugie: co zrobić z już zużytą?
Jeśli wodę pobierze się z rzeki i zatłoczy do głębokiego poziomu, to zostaną zubożone zasoby wód powierzchniowych. Takiej zużytej wody nie będzie można bezpośrednio wpuścić z powrotem do rzeki. Zgodnie z ramową dyrektywą wodną Unii Europejskiej już w 2015 roku wszystkie rzeki, jeziora mają mieć przynajmniej trzecią klasę czystości. Woda wykorzystana przy pozyskiwaniu gazu łupkowego musiałaby więc być oczyszczona. Ale to są koszty idące w dziesiątki milionów złotych."
Mimo tych ostrzeżeń władze pozwoliły na wiercenia poszukiwawcze gazu łupkowego na terenach, na których już mieszkańcom brakuje wody. Dzieje się tak w Borczu na Kaszubach gdzie ma wiercić PGNiG, a w Nowym Dworze koło Iławy, podczas wierceń firmy Marathon Oil, mieszkańcy przez kilka dni nie mieli wody.
Gazeta Prawna pisze: " Nie do końca jest jasne, czemu geolodzy problemem dostępu do wód podziemnych zajęli się dopiero teraz, skoro poszukiwania gazu z łupków prowadzone są już od kilku lat. – Prace nad dokumentowaniem zasobów były prowadzone już w latach 90., w tym czasie udokumentowano 60 proc. powierzchni kraju. Teraz przystępujemy do kolejnego etapu i intensyfikujemy prace – wyjaśnia Woźnicka.
Nie udało się nam dowiedzieć, czy miejsca, w których już doszło do szczelinowań, są oznaczone na mapach hydrologicznych, a jeśli nie – na jakiej podstawie koncerny poszukiwawcze otrzymały zgodę na wykorzystanie wody. Ministerstwo Środowiska oraz Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej nie odpowiedziały na nasze pytania."

Zresztą również podwładni Ministerstwa Środowiska próbowali przestrzec swych zwierzchników - jesienią 2011 r. Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku mówiła mediom, że po przyjrzeniu się wydobyciu gazu łupkowego w Kanadzie widzi jasno tylko dwa potencjalne, wystarczające do tego celu źródła wody na Pomorzu - Bałtyk i Wisłę. Jednak Ministerstwo Środowiska większość koncesji wydało na obszarach odległych od naszej głównej rzeki i Bałtyku - czy zdawano sobie wówczas sprawę z konsekwencji tych decyzji?

Gazeta Prawna: "Nie poszukamy gazu łupkowego, bo nie wiemy, gdzie jest woda"
Tekst linka
Trwa ładowanie komentarzy...