Łupkowe bezprawie w Polsce? Bruksela wszczyna dochodzenie

Flickr.com
Według Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego gminy i obywatele w Polsce jednoznacznie wskazują, że polskie projekty górnicze: eksploatacji gazu łupkowego i budowania kopalni odkrywkowych, stoją w sprzeczności z literą i duchem polityki Unii Europejskiej, mającej na celu nie tylko ochronę środowiska naturalnego, ale także poszanowanie praw obywateli.

1 czerwca b.r. w Sali Jana Pawła II Kolegiaty w Wejherowie przedstawiciel Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego - Keith Taylor spotkał się z władzami i mieszkańcami gmin Województwa Pomorskiego, w których będzie wydobywany gaz łupkowy. Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przybyła do Polski ze specjalną misją zbadania przestrzegania praw obywatelskich w procesie poszukiwań gazu łupkowego i budowy kopalni odkrywkowych w Polsce.


Do Komisji tej w ostatnich latach wpłynęło kilka petycji od polskich obywateli i gmin dotyczących właśnie gazu łupkowego oraz planowanych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Według Komisji gminy i obywatele w Polsce jednoznacznie wskazują, że polskie projekty górnicze: eksploatacji gazu łupkowego i budowania kopalni odkrywkowych, stoją w sprzeczności z literą i duchem polityki Unii Europejskiej mającej na celu nie tylko ochronę środowiska naturalnego, ale także poszanowanie praw obywateli.

Autorka jednej z petycji - Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, tak pisała w swojej petycji:
"Pani Przewodnicząca, Wysoka Komisjo, mają Państwo w naszym starciu z machiną polskiego państwa, niepowtarzalną szansę by stanąć po stronie słabszych i skazanych na porażkę."
Komisja PE jest zaskoczona faktem, iż zapisy polskiego Prawa geologicznego i górniczego podważają dyrektywę 85/337 UE, która gwarantuje obywatelom i gminom prawo do udziału w postępowaniach administracyjnych. Komisja oświadcza, że możliwość odwołania się od decyzji przez członków „zainteresowanej społeczności" musi być zapewniona na wszystkich etapach realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (czyli w systemie prawa polskiego: na etapie decyzji środowiskowej i na etapie decyzji ostatecznie zezwalającej na realizację przedsięwzięcia, w tym wypadku koncesji).

Według Komisji Polska musi zmienić prawo tak, aby "członkowie zainteresowanej społeczności mieli dostęp do procedury odwoławczej przed sądem lub innym niezależnym i bezstronnym organem ustanowionym przez prawo, by zakwestionować materialną i proceduralną legalność decyzji, aktów lub zaniechań."

Jednak jak dotychczas Polska jest jedynym krajem unijnym, w którym obowiązująca od 1 stycznia 2012 r. ustawa Prawo geologiczne i górnicze pozbawia nie tylko obywateli, ale nawet gminy prawa do decydowania w żywotnych sprawach własnej społeczności. Suchej nitki na tym ustawowym zapisie nie pozostawiają eksperci Kancelarii Prawnej Jendrośka, Jerzmański, Bar i Wspólnicy, stwierdzając jednoznacznie: "Nie można przyjąć, że interesem publicznym, który uzasadniałby ograniczenie konstytucyjnej zasady samodzielności gminy jest wydobywanie kopalin ze złóż". Jednocześnie udowadniają, że "Prawo geologiczne i górnicze pozbawia gminy, na których terytorium udokumentowano złoża kopalin, przysługującego im uprawnienia do decydowania o zagospodarowaniu przestrzennym, co nie znajduje uzasadnienia w konstytucyjnym systemie wartości i tym samym jest niezgodne z art. 165 ust. 2. Konstytucji RP."
Trwa ładowanie komentarzy...